AHI i REI — jak czytać wynik badania bezdechu? To pytanie pojawia się często, gdy opis badania zawiera liczbę zdarzeń oddechowych na godzinę, wykres spadków saturacji i określenie nasilenia zaburzeń. Same wskaźniki są ważne, lecz ich właściwa interpretacja wymaga uwzględnienia rodzaju badania, czasu rzeczywistego snu, objawów oraz chorób współistniejących.
U części osób problem jest zauważany przede wszystkim przez partnera: głośne chrapanie przerywane ciszą, nagłe nabieranie powietrza albo niespokojny sen. Inni zwracają uwagę głównie na poranne bóle głowy, suchość w ustach, zmęczenie mimo pozornie przespanej nocy lub senność w ciągu dnia. Wynik AHI albo REI pomaga uporządkować te obserwacje, ale nie zastępuje ich w całości.
Co właściwie opisuje wynik badania snu?

W czasie snu mięśnie gardła fizjologicznie nieco się rozluźniają. U osób predysponowanych światło górnych dróg oddechowych zwęża się na tyle, że przepływ powietrza istotnie maleje albo na krótko ustaje. Organizm reaguje wtedy wzmożonym wysiłkiem oddechowym, spadkiem utlenowania krwi i krótkim pobudzeniem, które przywraca drożność, choć śpiąca osoba zwykle go nie pamięta.
W opisie badania można znaleźć pojęcia bezdechu i spłycenia oddychania, czyli hipopnoe. Bezdech oznacza wyraźne, czasowe ograniczenie lub zanik przepływu powietrza, a hipopnoe to częściowe zmniejszenie przepływu spełniające kryteria techniczne, zwykle wraz ze spadkiem saturacji lub reakcją wybudzeniową. Sposób punktowania hipopnoe może mieć wpływ na końcową wartość wskaźnika, dlatego dwa raporty należy porównywać ostrożnie, zwłaszcza jeśli wykonano je innymi metodami.[2]
Najczęściej omawianym problemem jest obturacyjny bezdech senny, w którym klatka piersiowa i brzuch wykonują ruchy oddechowe, ale przeszkoda znajduje się w obrębie gardła. Rzadziej spotyka się zdarzenia centralne, związane z przejściowym brakiem odpowiedniego napędu oddechowego. Raport powinien wskazywać charakter zdarzeń, ponieważ ich znaczenie kliniczne i dalsze postępowanie mogą się różnić.
Poza AHI lub REI warto zwrócić uwagę na najniższą i średnią saturację, czas spędzony z obniżonym utlenowaniem, pozycję ciała oraz rozkład zdarzeń w ciągu nocy. Dla niektórych osób typowy jest wyraźnie gorszy wynik podczas spania na plecach. U innych zaburzenia koncentrują się w określonej części nocy, co w pełnym badaniu może wiązać się z fazą REM.
AHI i REI — jak czytać wynik badania bezdechu?

AHI, czyli wskaźnik bezdechów i spłyceń oddychania, określa średnią liczbę tych zdarzeń przypadających na jedną godzinę snu. W uproszczeniu: AHI 12 oznacza, że w czasie rzeczywiście przespanym zarejestrowano średnio 12 bezdechów lub hipopnoe na godzinę. Do dokładnego wyliczenia AHI potrzebna jest wiarygodna ocena snu, dlatego wskaźnik ten jest naturalnym elementem polisomnografii z zapisem EEG.
REI, czyli wskaźnik zdarzeń oddechowych, jest często stosowany w badaniu domowym typu III, nazywanym również poligrafią. Liczba zdarzeń jest wtedy odnoszona zwykle do czasu rejestracji urządzenia albo do czasu analizowanego przez aparat, a nie do pewnego czasu snu. Jeśli badana osoba długo leżała z założonymi czujnikami, lecz nie spała, mianownik jest większy, a REI może wyjść niższy niż AHI, które uzyskano by w polisomnografii.[1]
Nie oznacza to, że REI jest wskaźnikiem nieprzydatnym. U dorosłych pacjentów z dużym prawdopodobieństwem umiarkowanego lub ciężkiego obturacyjnego bezdechu sennego, bez istotnych czynników komplikujących, prawidłowo wykonane badanie domowe może dostarczyć użytecznych danych diagnostycznych.[1] Wynik ujemny albo graniczny przy wyraźnych objawach wymaga jednak szczególnej rozwagi, ponieważ pojedyncza noc i brak EEG mogą nie uchwycić pełnego obrazu zaburzeń.
W praktyce najbezpieczniej jest czytać skrót użyty w raporcie dosłownie: AHI oznacza wskaźnik obliczony względem snu, natomiast REI wskazuje na wskaźnik z rejestracji oddechowej. Nie należy samodzielnie „przeliczać” jednego na drugi ani zakładać, że identyczne liczby zawsze oznaczają identyczną sytuację. Znaczenie ma także jakość techniczna zapisu, na przykład czas prawidłowego działania czujnika saturacji i kaniuli nosowej.
Jakie są progi nasilenia zaburzeń?
W klasyfikacji stosowanej u dorosłych wartości poniżej 5 zdarzeń na godzinę zwykle nie wskazują na bezdech senny wyłącznie na podstawie tego wskaźnika. Zakres od 5 do 14,9 określa się najczęściej jako łagodny, od 15 do 29,9 jako umiarkowany, a wynik równy lub większy niż 30 jako ciężki. Progi te porządkują opis, ale nie są pełnym opisem ryzyka ani samopoczucia danej osoby.[1]
Przykładowo, REI 7 przy chrapaniu i niewielkiej senności może oznaczać inną sytuację niż REI 7 u osoby z chorobą sercowo-naczyniową, trudnościami z utrzymaniem czuwania podczas prowadzenia pojazdu lub znacznymi spadkami saturacji. Z kolei AHI 22 nie mówi sam w sobie, czy zdarzenia występują głównie na plecach, w fazie REM czy równomiernie przez całą noc. Z tego powodu decyzje kliniczne opiera się na całym raporcie, objawach i indywidualnych uwarunkowaniach.
Istotna jest też różnica między średnią a przebiegiem nocy. Średni wskaźnik może być umiarkowany, choć w krótszym okresie snu na plecach zaburzenia były znacznie częstsze. Dlatego warto sprawdzić w opisie wskaźniki pozycyjne, wykres przepływu oraz komentarz osoby interpretującej zapis, zamiast zatrzymywać się na jednym pogrubionym wyniku.
Dlaczego liczba nie zawsze odpowiada samopoczuciu?
Nocne zaburzenia oddychania mogą fragmentować sen wielokrotnie, nawet bez pełnego wybudzenia i bez pamięci o tych epizodach rano. Sen staje się mniej regenerujący, a poranek może przynosić uczucie niewyspania, rozdrażnienie, trudność z koncentracją albo potrzebę dłuższego snu. Bliscy niekiedy obserwują chrapanie, przerwy w oddychaniu, gwałtowne ruchy lub częste zmiany pozycji, podczas gdy sama osoba nie ma świadomości zdarzeń.
Natężenie dolegliwości nie musi rosnąć proporcjonalnie do AHI lub REI. Na samopoczucie wpływają między innymi długość snu, bezsenność, praca zmianowa, stres, leki, alkohol, przewlekły ból, depresja oraz inne choroby. Osoba z niskim wskaźnikiem może być bardzo zmęczona z przyczyn niezwiązanych z bezdechem, a ktoś z wyższym wynikiem przez pewien czas może nie zgłaszać typowej senności.
Ważnym elementem raportu jest nocne utlenowanie krwi. Krótkie, niewielkie spadki saturacji mają inne znaczenie niż powtarzające się lub długotrwałe okresy wyraźnego niedotlenowania, zwłaszcza u osób z chorobami płuc, serca albo otyłością. Sama pulsoksymetria nie rozpoznaje jednak bezdechu w sposób pełny, ponieważ obniżenie saturacji może mieć także inne przyczyny.
Osobnej uwagi wymaga zasypianie w sytuacjach wymagających stałej czujności, na przykład za kierownicą, podczas obsługi maszyn lub w pracy na wysokości. Nie jest to objaw swoisty dla bezdechu, ale może stwarzać bezpośrednie zagrożenie niezależnie od jego przyczyny. W takiej sytuacji priorytetem jest ograniczenie ryzykownych czynności do czasu wyjaśnienia przyczyny nadmiernej senności.
Poligrafia domowa i polisomnografia: skąd biorą się różnice?
Domowe badanie snu typu III rejestruje zwykle przepływ powietrza, wysiłek oddechowy, saturację, tętno i często pozycję ciała. Jest wykonywane we własnym łóżku, dzięki czemu pokazuje oddychanie w typowych warunkach nocnych. Nie rejestruje jednak aktywności mózgu potrzebnej do pewnego rozpoznania momentu zaśnięcia, wybudzeń i poszczególnych faz snu.
Polisomnografia jest szerszym badaniem i obejmuje między innymi EEG, ruchy gałek ocznych oraz napięcie mięśni. Pozwala dzięki temu określić architekturę snu, rzeczywisty czas snu i pobudzenia związane z oddychaniem, nawet jeżeli nie towarzyszy im wyraźny spadek saturacji. Jest szczególnie przydatna, gdy podejrzewa się inne niż typowe obturacyjne zaburzenia oddychania, współistniejące zaburzenia snu albo gdy wynik badania domowego nie wyjaśnia zgłaszanych problemów.[1]
Wytyczne AASM wskazują, że w określonych sytuacjach, takich jak istotna choroba krążeniowo-oddechowa, podejrzenie hipowentylacji, przewlekłe stosowanie opioidów, przebyty udar czy ciężka bezsenność, preferowaną metodą diagnostyczną jest polisomnografia, a nie sam test domowy.[1] Nie wynika to z „lepszości” jednego urządzenia w każdej sytuacji, lecz z potrzeby zebrania danych, których poligrafia może nie dostarczyć. Dobór metody należy zatem do pytania klinicznego, a nie wyłącznie do wygody badania.
W Łodzi i województwie łódzkim badanie wykonywane w domu może być wygodnym elementem diagnostyki dla osób z podejrzeniem typowego obturacyjnego bezdechu sennego. Warto jednak znać jego ograniczenia przed odczytaniem wyniku: brak EEG oznacza, że REI nie jest automatycznie równoważny AHI z polisomnografii. Więcej o przebiegu rejestracji przedstawia opis badania snu w domu.
Jak spokojnie przeczytać opis wyniku?
Dobrym punktem wyjścia jest odczytanie nazwy wskaźnika oraz informacji, czy raport dotyczy AHI, REI czy innego parametru. Następnie warto sprawdzić liczbę i rodzaj zdarzeń: obturacyjnych, centralnych oraz mieszanych. Dopiero potem sensownie jest przejść do saturacji, pozycji ciała, tętna i uwag dotyczących jakości zapisu.
Wynik z jednej nocy jest użytecznym zapisem, ale sen zmienia się z dnia na dzień. Na częstość zdarzeń mogą wpłynąć infekcja z niedrożnością nosa, alkohol wypity wieczorem, przyjęte leki uspokajające, nietypowa pozycja snu czy wyjątkowo krótka noc. Dlatego raport należy odnieść do tego, czy noc była zbliżona do zwykłej oraz czy czujniki pozostały na miejscu przez odpowiednio długi czas.
Jeżeli wynik nie tłumaczy istotnej senności, obserwowanych przerw w oddychaniu albo nasilonych problemów z nocnym oddychaniem, nie należy wyciągać wniosku, że problem na pewno nie istnieje. Ujemny lub niejednoznaczny test domowy może wymagać dalszej oceny, ponieważ może zaniżać liczbę zdarzeń, a także nie rozpoznaje wszystkich zaburzeń snu.[3] Podobnie wynik podwyższony powinien być interpretowany razem z historią zdrowia i pełnym zapisem, a nie jako samodzielna etykieta.
Po rozpoznaniu obturacyjnego bezdechu sennego sposób postępowania zależy od nasilenia, objawów, budowy dróg oddechowych, masy ciała, pozycyjności zaburzeń i chorób towarzyszących. Możliwe metody obejmują między innymi leczenie dodatnim ciśnieniem w drogach oddechowych, aparaty wewnątrzustne w wybranych przypadkach, terapię pozycyjną oraz działania dotyczące czynników nasilających. Ich miejsce wyjaśnia osobny materiał o leczeniu bezdechu sennego.
Najważniejsza zasada brzmi: AHI i REI porządkują częstość zaburzeń oddychania, ale pełne znaczenie wyniku wynika z połączenia liczb, jakości badania, utlenowania krwi oraz codziennego funkcjonowania.
Najczęstsze pytania
Źródła i materiały uzupełniające
Źródła
- Clinical Practice Guideline for Diagnostic Testing for Adult Obstructive Sleep Apnea: An American Academy of Sleep Medicine Clinical Practice Guideline, Journal of Clinical Sleep Medicine (2017)
- Rules for Scoring Respiratory Events in Sleep: Update of the 2007 AASM Manual for the Scoring of Sleep and Associated Events, Journal of Clinical Sleep Medicine (2012)
- Clinical Use of a Home Sleep Apnea Test: An American Academy of Sleep Medicine Position Statement, Journal of Clinical Sleep Medicine (2018)

